Komiczne, a jednak z morałem wiersze o krokodylu, misiu czy dziku,
który jest z bajkowej natury dziki i zły czytała małym kazimierzakom
Magdalena Stużyńska. A tak niewiele brakowało, by serialowa Marcysia
Złotopolska w ogóle nie pojawiła się w Kazimierzu…
12 kwietnia w Bibliotece Miejskiej w Kazimierzu Dolnym odbyło się drugie z kolei Spotkanie z Książką. Tym razem dzieci miały okazję posłuchać wierszy Jana Brzechwy i Juliana Tuwima w interpretacji Magdaleny Stużyńskiej, aktorki znanej głównie z roli Marcysi w „Złotopolskich”. Mimo, że na ogół aktorka występuje przed dorosłą publicznością, czytanie dla dzieci potraktowała jako nowe i nadzwyczaj miłe doświadczenie.
- Praca dla dzieci jest pracą najwspanialszą, najmilszą i najbardziej wdzięczną. Trzeba jednak mieć tą świadomość, że nigdy nie wiadomo, co nas może spotkać ze strony publiczności, a przede wszystkim trzeba umieć dzieci zainteresować – mówi Magdalena Stużyńska.
Komiczne, a jednak z morałem wiersze o tygrysie, wilku czy kaczce dziwaczce okazały się powszechnie znane wśród małych uczestników spotkania, co świadczy o tym, że jednak tradycyjna polska literatura nawet tym najmłodszym nie jest obca. Jednak w poezje wsłuchiwały się nie tylko dzieci… W spotkaniu uczestniczył również burmistrz Kazimierza Grzegorz Dunia oraz rodzice przybyłych malców.
Gdy Magdalena Stużyńską skończyła czytać ostatni utwór, dzieci gromadnie ustawiły się po autografy. Były kwiaty i tradycyjnie już…dukat kazimierski. A tak niewiele brakowało, by spotkanie się w ogóle nie odbyło, bo dzień przed przyjazdem aktorki do Kazimierza rozchorował się jej synek. Weekend w Kazimierzu trzeba było odłożyć na przyszłość, artystka pojawiła się tylko na spotkaniu w bibliotece, by nie zawieś małych czytelników.
- Mojemu synkowi czytam głównie wiersze, podobnie jak podczas tego spotkania, np. Brzechwy, ponieważ jest on jeszcze mały i nie potrafi się skupić na dłuższą chwilę – opowiada Magdalena Stużyńska - Bajki natomiast mu opowiadam, bo daje mi to możliwość zmiany pewnych wątków i dostosowywania bajek do różnych rodzinnych współczesnych sytuacji.
Spotkania z Książką są możliwe dzięki życzliwości i zaangażowaniu sponsorów: Anny Dec - Werman z Bankowego Ośrodka Konferencyjno - Szkoleniowego, Anety i Marcina Marciniaków z restauracji Kwadrans, Agnieszki Świderskiej z restauracji Kebab pod Psem, Maksa Skrzeczkowskiego z Kawiarni U Radka i Tomasza Szymańskiego z firmy JUVENT oraz Janusza Ziółka z restauracji Rynkowa.
- Praca dla dzieci jest pracą najwspanialszą, najmilszą i najbardziej wdzięczną. Trzeba jednak mieć tą świadomość, że nigdy nie wiadomo, co nas może spotkać ze strony publiczności, a przede wszystkim trzeba umieć dzieci zainteresować – mówi Magdalena Stużyńska.
Komiczne, a jednak z morałem wiersze o tygrysie, wilku czy kaczce dziwaczce okazały się powszechnie znane wśród małych uczestników spotkania, co świadczy o tym, że jednak tradycyjna polska literatura nawet tym najmłodszym nie jest obca. Jednak w poezje wsłuchiwały się nie tylko dzieci… W spotkaniu uczestniczył również burmistrz Kazimierza Grzegorz Dunia oraz rodzice przybyłych malców.
Gdy Magdalena Stużyńską skończyła czytać ostatni utwór, dzieci gromadnie ustawiły się po autografy. Były kwiaty i tradycyjnie już…dukat kazimierski. A tak niewiele brakowało, by spotkanie się w ogóle nie odbyło, bo dzień przed przyjazdem aktorki do Kazimierza rozchorował się jej synek. Weekend w Kazimierzu trzeba było odłożyć na przyszłość, artystka pojawiła się tylko na spotkaniu w bibliotece, by nie zawieś małych czytelników.
- Mojemu synkowi czytam głównie wiersze, podobnie jak podczas tego spotkania, np. Brzechwy, ponieważ jest on jeszcze mały i nie potrafi się skupić na dłuższą chwilę – opowiada Magdalena Stużyńska - Bajki natomiast mu opowiadam, bo daje mi to możliwość zmiany pewnych wątków i dostosowywania bajek do różnych rodzinnych współczesnych sytuacji.
Spotkania z Książką są możliwe dzięki życzliwości i zaangażowaniu sponsorów: Anny Dec - Werman z Bankowego Ośrodka Konferencyjno - Szkoleniowego, Anety i Marcina Marciniaków z restauracji Kwadrans, Agnieszki Świderskiej z restauracji Kebab pod Psem, Maksa Skrzeczkowskiego z Kawiarni U Radka i Tomasza Szymańskiego z firmy JUVENT oraz Janusza Ziółka z restauracji Rynkowa.
Fot. Mateusz Stachyra
Zobacz video-relację
Zobacz video-relację
Skomentuj
Dodane komentarze (5)
-
Brado fajnie było
-
to jest warte powtórek.......dzięki p.Bożno..
-
ze sceny futbolu i golfa, Anonimie.
-
Jakie Pan szanowny ma gwiazdy na myśli??? Ze sceny muzycznej, politycznej? Aż się boję pomysleć...
-
Fajnie ze sa organizowane takie spotkania.
Mozna posłuchać bajek i pobrac autograf.
Ciekawe czy organizatorzy maja pomysl zaprosic tez inne gwiazdy oprocz aktorow.
Czekamy...